Stanisława Jagmina 23
Białołęka
Informacje podstawowe
RSPO: 268891
REGON: 381274430
Dodatkowe informacje
Jest to prywatne przedszkole. Uczęszcza do niego około 40 dzieci. Data otwarcia placówki to 07-09-2018.
Atuty
Opinie o: Niepubliczne Przedszkole Wyspa Marzeń Warszawa - Białołęka
Ciepło, miłość do dzieci, empatia, podejście bliskościowe, a przede wszystkim mądra wyedukowana kadra.
Podsumowując, miejsce toksyczne, nie wspierające rodziców i dzieci.
Mama byłego wychowanka grupy jeżyki.
Przedszkole miało być „za 0 zł”, a w praktyce za niemal wszystko trzeba było dodatkowo płacić. W obecnym przedszkolu, które również jest bezpłatne, takie sytuacje nie mają miejsca — wiemy dokładnie, na co przeznaczane są środki.
Pani Dyrektor obiecywała utworzenie zerówki oraz dodatkową rekrutację do tej grupy. W rzeczywistości do utworzenia zerówki nie doszło (z perspektywy czasu - może i dobrze). Zamiast tego podejmowano działania, które skłaniały rodziców do samodzielnego składania rezygnacji i przenoszenia dzieci do innych placówek. Odniosłem wrażenie, że bardziej zależy jej na „nowych rodzicach”, którzy nie znają jeszcze realiów tego miejsca, niż na zatrzymaniu tych, którzy widzą niepokojące sygnały. Na koniec Pani Dyrektor miała jeszcze odwagę prosić o wystawianie pozytywnych opinii.
Szczytem wszystkiego była sytuacja podczas zebrania rodziców, gdy Pani Dyrektor publicznie stawiała w złym świetle zatrudnione nauczycielki, sugerując, że „nie chce im się” wykonywać wielu obowiązków. Uważam takie zachowanie za nieprofesjonalne i nieakceptowalne — zarówno wobec pracowników, jak i rodziców.
Negatywne opinie nie są pisane przez konkurencję. Piszą je rodzice rozczarowani poziomem przedszkola oraz postawą Pani Dyrektor.
Coroczne zmiany nauczycieli i personelu pomocniczego mówią same za siebie i powinny dawać do myślenia. Żałuję, że moje dziecko miało okazję uczęszczać do tego miejsca. Na szczęście w porę podjęliśmy decyzję o jego przeniesieniu.
Największym problemem jest ciągła rotacja kadry. Pracownicy zmieniają się bardzo często, a kiedy pojawia się naprawdę świetna, zaangażowana „ciocia”, niestety szybko odchodzi. Trudno w takich warunkach mówić o poczuciu stabilizacji i bezpieczeństwa dzieci.
Zdarzało się również, że dzieci przez około 2 godziny zostawały same z jedną ciocią, co moim zdaniem jest niedopuszczalne i budzi ogromne zastrzeżenia.
Jeśli chodzi o dyrekcję, niestety również mam bardzo negatywne odczucia. Brakowało mi zaangażowania, zainteresowania tym, co dzieje się z dziećmi i realnego reagowania na problemy. Uważam, że osoba pełniąca funkcję dyrektora powinna być przede wszystkim obecna, zaangażowana i dbać zarówno o dzieci, jak i o kadrę.
Z perspektywy czasu najbardziej żałuję, że tak późno zdecydowałam się zabrać stamtąd córkę. Dziś zrobiłabym to zdecydowanie wcześniej. Mam nadzieję, że moja opinia skłoni innych rodziców do dokładnego przemyślenia wyboru tego miejsca.
Już same ostatnie opinie dają do myślenia- trzy zostały dodane tego samego dnia, praktycznie o tej samej godzinie. Trudno nie mieć wątpliwości co do ich wiarygodności.
Placówka przez długi czas „hulała” przede wszystkim dzięki wspaniałym paniom, które faktycznie zajmowały się dziećmi i robiły swoją pracę z sercem. To właśnie kadra była jedynym powodem, dla którego tam chodziliśmy. Niestety, z tego co wiem, obecnie praktycznie nikt z tej ekipy już tam nie został.
Moim zdaniem Pani Dyrektor kompletnie zmarnowała potencjał tego miejsca. Zamiast inwestować w placówkę i dbać o jej rozwój, miałem wrażenie, że niewiele się tam zmieniało na lepsze. Efekt? Miejsce, które kiedyś miało świetną opinię dzięki swojej kadrze, dziś straciło swój największy atut.
Pani Dyrektor doprowadziła do tego, że placówka straciła ludzi, którzy ją tworzyli. Szkoda dzieci i szkoda rodziców.
Jeżeli szukacie miejsca dla swojego dziecka - radzę bardzo dobrze się zastanowić i dokładnie sprawdzić, kto obecnie tam pracuje.