Informacje podstawowe
RSPO: 479468
NIP: 9581535491
REGON: 523569465
Dodatkowe informacje
Jest to prywatne przedszkole. Uczęszcza do niego około 35 dzieci. Data otwarcia placówki to 26-10-2022.
Atuty
Opinie o: Niepubliczne Przedszkole Osada Dzikich Dzieci
Pani Natalia przy zapisie dziecka i na dniach otwartych obiecuje zakup i instalację wszystkich udogodnień, o które pytają rodzice. Obiecuje również zajęcia dodatkowe a tych brak lub są sporadyczne.
Później okazuje się, że przedszkole jest za biedne na remonty, zrobienie podjazdu dla wózków, rowerów czy zakup drabinek na plac zabaw. Rodzice płacą 1550 co miesiąc, jest też dofinansowanie liczone na 30 osób (sic!).
Niestety kłamstwa i wyrachowanie Pani Natalii szkodzi osadzie. Pani Natalia i nas oszukiwała. Dzieci odchodzą do innych placówek nie z powodu idei osady, bo ta jest fajna, ale z powodu zmian kadry, braku obiecanych zajęć, udogodnień i bezczelnej postawy właścicielki.
Codziennie widzimy, jak nasza córka wraca do domu szczęśliwa, pełna nowych doświadczeń i umiejętności. Zajęcia są przemyślane, oparte na bliskości natury i wspierające rozwój emocjonalny oraz społeczny dzieci. Dodatkowo, panuje tu wspaniała atmosfera – rodzinna, otwarta i pełna szacunku.
Nie sugerujcie się pojedynczymi negatywnymi opiniami – warto samemu odwiedzić to miejsce i zobaczyć, jak świetne warunki mają tutaj dzieci. Dla nas Osada Dzikich Dzieci to wybór idealny!
Niestety, zdarzają się osoby, które z osobistych powodów próbują zaszkodzić placówce, rozpowszechniając nieprawdziwe informacje. Jako rodzic mogę zapewnić, że przedszkole działa w atmosferze poszanowania do dzieci oraz ich indywidualnych potrzeb. Polecam to miejsce każdemu, kto szuka wartościowego, naturalnego środowiska dla swojego dziecka.
A rodzinie, która prosi swoich znajomych o wystawienie złej opinii tej placówce, z całego serca polecam zmienić wektor swojego zachowania i skierować swoją energię na bardziej użyteczne rzeczy, tym samym nie zaburzać życia przedszkolnego naszych dzieci!
Niestety jak widać w komentarzach jedna mama która zrezygnowała z przedszkola zawistnie próbuje zniszczyć dobre opinie naszego przedszkola co nas bardzo smuci
Pamiętajcie Państwo, że prawda zawsze leży gdzieś po środku.
Myślicie, że gdy Wy zrezygnujecie z przedszkola, to pani Dyrektor nie będzie opowiadać o Was wymyślonych historii i nie będzie szargać Waszego i Waszego dziecka dobrego imienia? Kultura, etyka i RODO wymaga tego, by nie opowiadać swoim klientom o "problemach" swojego byłego wychowanka. To już dużo mówi o człowieku.
Ciągle rotująca kadra też o czymś świadczy.
Przedszkole jest utworzone dla 30tki dzieci, zapisanych jest 10 - gdyby to było cudowne przedszkole to byłby komplet dzieci.
Jest wielu rodziców, którzy rezygnują z przedszkola - nie poznacie ich opinii, nie przeczytacie tych opinii w internecie, bo pani dyrektor wysyła do nich pisma od prawnika grożąc sprawą o zniesławienie - choć tylko chcą się podzielić swoją opinią! Gdy opinii nie skasują (TERAZ UWAGA) - wysyla do ich domu OPIEKĘ SPOLECZNĄ! Na szczęście, oprócz stresu i niedogonosci - nie ma to żadnych konsekwencji dla rodziców, bo nic złego nie robią :)
Uwierzcie, jest duży wybór dobrych placówek dla Waszych dzieci!
Jeśli podoba Wam się idea "leśnego przedszkola" - namówcie panią dyrektor, by działała zgodnie z prawem i otworzyła punkt dziennej opieki - wtedy nie musi realizować podstawy programowej, przestrzegać zasad sanepidowskich, zatrudniać personelu z wymaganym wykształceniem czy stosować się do przepisów prawa oświatowego.
Spodobał mi się tekst jednego z ojców dziecka które tam chodziło "gdyby pani dyrektor ten cały wysiłek, który wklada w zastraszanie rodziców prawnikami, walkę w internecie o dobre imię, włożyła w przedszkole, to byłoby to bardzo dobra placowka".
A teraz łyżka dziegciu - jedna zawistna mama, której dziecko już nie uczęszcza do ODD wypowiedziała ze swoimi znajomymi wojnę placówce - nasyła notorycznie kontrole, przez co trzeba było zdemontować kuchnię błotną i zabrać pieńki z ogrodu. Powtarzam - zawiść jednej pani spowodowała, że DZIECIOM zabrano zabawki z ogrodu, do tego walczy z tym, że DZIECI jedzą w lesie śniadaniówki na kocyku.
W imię prywatnej zemsty naszym dzieciom jest gorzej w przedszkolu. Jakby ktoś się zastanawiał, to te komentarze podpisane przez "Rodziców", "R", "Rodzica" - zaglądanie w portfel to szczeniackie zachowanie jednej pani, która nie może się od kilku miesięcy uspokoić, więc uprzykrza życie innym.
Aha, dyrektorka nie prosiła rodziców o żadną pomoc, to nam, rodzicom, którzy NAPRAWDĘ mają dzieci w ODD zależy na tym, żeby nie rozpowszechniać bzdur na temat bardzo dobrego przedszkola.
Dlaczego takie wspaniałe miejsce jest na sprzedaż i nikt nie chce przejąć placówki?
Właścicielka pod przykrywką dobra dzieci prowadzi biznes, który w dużej mierze opiera się na dofinansowaniach. Dzieci z dysfunkcjami są lepiej dotowane i dlatego właścicielka potrafi wymuszać lub "zachęcać" rodziców do uzyskiwania orzeczeń. Dziecko uczęszcza do przedszkola i raptem rodzice dowiadują się o rzekomych dziecka deficytach, które trwają od dawna. Deficyty ma potwierdzać wybrana przez właścicielkę placówka. Kiedy rodzice przeprowadzają szereg badań i obserwacji we własnym zakresie i okazuje się, że dziecko nie odbiega od norm ani psychicznie ani motorycznie, właścicielka organizuje nagonkę na to dziecko, jego rodzinę i wszelkie osoby wspierające rodziców. Nagonka polega na zawiadomieniach MOPSu o rzekomej przemocy w rodzinie, nasyłaniu kontroli na firmy rodziców, czy słanie pism od prawników. Dodatkowo właścicielka w rozmowach z innymi rodzicami szkaluje dobre imię rodziców, omawia rzekome problemy i niebezpieczne zachowania dziecka i podżega do ataków personalnych.
Rodzice tak potraktowani rezygnują z przedszkola ì podejmują kroki celem obrony swojego dziecka i siebie. Skutkiem moga być w kontrole, zgłoszenia do prokuratury i sprawy sądowe.
Dodatkowo rodzice, którzy zauważają rozbieżności między zapisami w umowie a faktycznym sposobem sprawowania opieki nad dziećmi i domagają się wyjaśnień są traktowani w podobny sposób.
Właścicielka ignoruje prawo, normy, przepisy, co potwierdzają liczne jawnie dostępne wyniki kontroli. Kontroli i zatargów jest dużo, bo w ciągu roku odchodzi ok. połowa dzieci plus cała kadra. I każdy pokrzywdzony chce sprawiedliwości.
Nie jest to miejsce bezpieczne dla dzieci. Nie ma nauczyciela z uprawnieniami. W wakacje, po jednoczesnej rezygnacji 3 opiekunek dziećmi zajmowała się niepełnoletnia siostra Pani Weroniki, wspólniczki? właścicielki, oraz studentka. Właścicielka sprawę starała się ukryć nie podając personaliów kadry. Kiedy sprawa wyszła na jaw I została opisana na forach zaczęło się słanie pism z kancelarii i straszenie sprawą o zniesławienie. Zniknęły negatywne acz prawdziwe opinie z Google. Niektórzy rodzice wypisali dzieci.
Opiekunki były w porządku. Szkoda, że odeszły one a nie właścicielka.
Pani Natalio, było dofinansowanie na wiatę - gdzie ona jest? Miał być super ogród do zabawy - jest błoto i ręcznie zbita "kuchnia błotna" z desek gdzie moje dziecko kilka razy się nabawiło kilku drzazg i po prostu przestało z niej korzystać. Stare opony na terenie placówki do czego tam mają służyć? Miało być dzikie przedszkole, a wyszło miejsce pełne darów dla powodzian - wszystko stare, zniszczone ale najważniejsze, że rozliczone…
Rozumiem polecieć na dobrą reklamę (sam tak zrobiłem), ale nie wiem jak można wykłócać się z innymi rodzicami kiedy Ci piszą jak jest. Ludzie uciekają, pracownicy boją się nawet zgłosić to miejsce bo wiedzą jak mściwa jest właścicielka… i to ma być miejsce dla dzieci? Nie sądzę.
Z całego serca nie polecam.
Jak można pisać, że Pani Natalia ma wpływ na moją opinię? Naprawdę? Ktoś, kto sugeruje coś takiego, chyba sam ma problem z podejmowaniem samodzielnych decyzji i wyrażaniem własnego zdania.
A te komentarze o pieniądzach... Ale że co dokładnie? Płacę dokładnie tyle, na ile się zgodziłam, rozpoczynając współpracę. I umówmy się — patrząc na ceny w innych placówkach oraz na to, co Osada oferuje, czesne naprawdę nie jest wygórowane.
Zajęcia dodatkowe? Codzienny angielski, rytmika, dogoterapia, judo, logopeda i wyjścia do lasu dwa razy w tygodniu! Dzieci to kochają. Czego jeszcze można oczekiwać? Pięciu fakultetów z certyfikatami na zakończenie przedszkola?
A zarzut o „biegunki”? Proszę bardzo — Rodzicu, zanim publicznie oskarżysz przedszkole, zastanów się, z czego one mogą wynikać. Idź do specjalisty, zrób badania, zapoznaj się z wynikami i dopiero wtedy wyciągaj wnioski. Moje dziecko było w tym roku chore RAZ — złapało wirusa.... no żenada jest ten argument...
I nie widzę też nic złego w zabawie deskami, patykami czy kamieniami. Mój dom pełen jest „skarbów z lasu”, które dziecko przynosi z radością. Szkoda tylko, że przez kilka negatywnych opinii ogródek przedszkolny został pozbawiony najlepszych, naturalnych elementów do zabawy. Mamy teraz piękny, certyfikowany plac zabaw — bardzo w porządku, ale to właśnie ta nasza łódka, pieńki i huśtawka z opony miały w sobie to coś.
Rodzice przepełnieni niechęcią do tego miejsca — zastanówcie się, co zasiewacie wokół siebie i waszych dzieci. Czym się kierujecie? Po co to robicie? Przedszkoli jest wiele — nikt nie każe Wam tu być (na szczęście). Ale wzajemny szacunek do ludzi to podstawowa wartość, której chyba warto uczyć — również własnym przykładem.
Dodatkowe informacje:
Jest to prywatne przedszkole. Uczęszcza do niego około 35 dzieci. Data otwarcia placówki to 26-10-2022. - UWAGA, NIEPRAWDA!
W przedszkolu NIGDY nie było tylu dzieci. Max. to ok 15. Można sprawdzić na relacjach w social mediach czy policzyć ilośc wieszaków w szatni albo szuflad na ubrania zapasowe.
To miejsce, które od pierwszego dnia stworzyło bezpieczną i wspierającą przestrzeń dla mojej córki oraz solidny fundament na start w system edukacji.
Proces adaptacji odbywał się w pełnej zgodzie z potrzebami dziecka i trwał dokładnie tyle, ile córka potrzebowała, aby poczuć się pewnie i komfortowo. Bez presji, z ogromną uważnością i szacunkiem do jej emocji. To podejście dało nam, jako rodzicom, ogromny spokój i poczucie zaopiekowania.
Przedszkole jest miejscem bardzo bliskościowym, przestrzeń jest ciepła, przyjazna i dobrze zaprojektowana. Kadra to osoby z sercem, empatią i ogromnym zaangażowaniem. Zapewniają dzieciom nie tylko opiekę, ale przede wszystkim realny rozwój emocjonalny, poczucie bezpieczeństwa i mnóstwo ciepła.
Odkąd córka uczęszcza do przedszkola, codziennie widzę ogromne postępy w rozumieniu świata, samodzielności i relacjach z rówieśnikami. Wraca do domu radosna i pełna opowieści, a fakt, że każdego dnia chętnie tam idzie, jest dla mnie najlepszym dowodem na to, że to miejsce naprawdę jej służy..
Z pełnym przekonaniem polecam każdemu rodzicowi, który szuka miejsca pełnego uważności, bliskości i prawdziwego wsparcia dla dziecka