Informacje podstawowe
RSPO: 265325
WWW: dziendoberek.pl
REGON: 368708389
Dodatkowe informacje
Jest to prywatne przedszkole. Uczęszcza do niego około 40 dzieci. To placówka specjalna. Data otwarcia placówki to 28-10-2017.
Opinie o: Niepubliczne Przedszkole Specjalne "Dzieńdoberek"
Moje uwagi dotyczą specjalistów odpowiedzialnych za prowadzenie terapii oraz sporządzanie dokumentacji. Chcę jednocześnie podkreślić, że panie asystentki, z którymi miałem kontakt, wykonywały swoją pracę z dużym zaangażowaniem i szacunkiem dla dzieci.
1. Całkowity brak transparentności
Organizacja pracy placówki uniemożliwia rodzicom wgląd w realne metody opieki – dzieci są odbierane i zostawiane pod metalowymi drzwiami, za które rodzic nie jest wpuszczany. Próby merytorycznego dialogu i pytania o brak postępów rozwojowych (w 2025 roku) spotkały się z postawą konfrontacyjną. Zamiast partnerskiej rozmowy zorganizowano spotkanie, w którym uczestniczyło około ośmiu przedstawicieli personelu i jeden rodzic, gdzie odpowiedzialność za brak efektów próbowano przerzucić wyłącznie na mnie, jak również w czasie którego to spotkania użyto wobec mnie obraźliwego sformułowania.
2. Reakcja na autoagresję dziecka
W mojej ocenie reakcje personelu na pojawienie się autoagresji wskazywały na niewystarczające przygotowanie do pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu.
W kwietniu 2026 roku zaoferowano mojej córce turnus terapii Tomatisa, który przez wychowawcę został sprowadzony do określenia „zwykłego słuchania muzyki przez słuchawki”. Terapia wywołała u dziecka silną reakcję przebodźcowania i autoagresję.
Córka zaczęła się okaleczać – wbijała paznokcie za uszami, raniła dłonie, kciuki, brzuch oraz nogi podczas pobytu w przedszkolu. Wielokrotnie odbierałem ją z widocznymi obrażeniami. Wykonywałem zdjęcia i przekazywałem je personelowi placówki. Mimo widocznych, krwawiących śladów na ciele dziecka logopeda oraz wychowawca nalegali na kontynuowanie turnusu. Jako rodzic podjąłem decyzję o natychmiastowym przerwaniu terapii w celu ochrony zdrowia córki.
Po pięciu latach pobytu w placówce moja córka nadal nie mówi, a zachowania autoagresywne stały się bardzo poważnym problemem.
3. Dokumentacja
Na zakończenie współpracy, w czerwcu 2026 roku, wychowawca przedstawił mi do podpisu dokument zawierający zapis, że podczas pobytu córki w przedszkolu „autoagresji nie zaobserwowano”. Nie podpisałem tego dokumentu, ponieważ zapis ten był sprzeczny z tym, co osobiście obserwowałem oraz z obrażeniami córki, które dokumentowałem zdjęciami i zgłaszałem personelowi.
Podsumowanie
Zdecydowanie odradzam tę placówkę rodzicom dzieci z autyzmem. Brak przejrzystości, sposób reagowania na zgłaszane problemy oraz prowadzenie dokumentacji budzą – w mojej ocenie – bardzo poważne zastrzeżenia i mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo dziecka.
Primum non nocere – „po pierwsze nie szkodzić” – to absolutny fundament każdej terapii i edukacji.
Pozdrawiam serdecznie.